Informacje

avatar

memento z Mazowsza
40675.74 km wszystkie kilometry
5591.61 km (13.75%) w terenie
65d 02h 20m czas na rowerze
21.03 km/h avg

Kategorie

100up.97 200up.7 300up.2 imprezy rowerowe.4 inne.522 wycieczki jednodniowe.40 wycieczki kilkudniowe.44 wypady w teren.158

2015

baton rowerowy bikestats.pl

Ciekawsze wypady - będą jak gdzieś pojadę

w przygotowaniu

Moje rowery

Moje zdjęcia

Tu jeździłem

Zaliczone gminy

Archiwum

Niedziela, 5 kwietnia 2009 | linkuj | komentarze(9)
Kategoria 100up, wycieczki jednodniowe
d a n e w y j a z d u
141.98 km
3.00 km teren
06:10 h
23.02 km/h
...czyli kolejna "mocarna" wycieczka na dobry początek sezonu
W niedzielę, przez Sobotę i Piątek... czyli "back to the future"

Plan był prosty:
Pojechać pociągiem do Łowicza, stamtąd już kulturalnie rowerem do Maurzyc(mijając po drodze pierwszy na świecie spawany most) poszwendać się po skansenie, następnie przez Sobotę i Bielawy(najstarszy odlany dzwon na ziemi łowickiej z 1531r bijący przy gotyckim 600letnim kościele) dojechać do Piątku[Geometryczne centrum Polski -jakby ktoś nie wiedział]. Z Piątku już prosto do Tumu(jeśli starczy czasu to zajechać do Góry św.Małgorzaty -czasu nie starczyło) popatrzeć na kolegiatę. Do Łęczycy na zamek, a po rozejrzeniu się po mieście, pojechać przez Kutno do Oporowa(kolejny zamek). Taki właśnie był plan... niestety -jak się później dowiedzieliśmy- większość trasy wypadła "pod wiatr" więc tempo nie było najwyższe, a i czas szybko uciekał. Odpuściliśmy sobie Górę św.Małgorzaty, ja próbowałem utrzymywać w miarę szybkie tempo ale pościg za kolarką na wąskich szytkach to ciężka sprawa. Do Oporowa oczywiście dojechałem w bólach i zamek był już zamknięty(jak się później okazało: "na szczęście Zamknięty"). Z Oporowa oporowym tempem do Żychlina wyklinając po drodze wszystkie podjazdy(na nich właśnie uciekał mi Sikor najczęściej). Przez miasto przejechaliśmy "bezpostojowo" kierując się na "krajową dwójkę". Parę km za miastem dzwonię do naszego "GPSa" pytając się o najbliższy pociąg powrotny z Łowicza: okazało się, że nasz najbliższy pociąg jest jednocześnie jedynym tego dnia :) Super! Do Łowicza zostało nam jeszcze ponad dwadzieścia kilometrów, a pociąg miał odjechać ze stacji za 50min. Więc dzida! Na szczęście kryzys ustąpił, wieczorem było zimno(a ja w letnich ciuchach) ale asfalt gładki, cicho, pusto -więc ostro zmachany kręciłem te 28-30km/h.. Wjeżdżając do miasta minął nas(jak się później okazało) nasz pociąg. Na szczęście stał dłużej na stacji, konduktor specjalnie dla nas wstrzymał odjazd, aż zapakowaliśmy się do środka(ciapciąg był tak zapchany że musieliśmy wejść z rowerami do kibla). Dojechaliśmy do Sochaczewa -wysiadka(w dość niekonwencjonalny sposób), mieliśmy czekać na stacji ok godziny na pociąg podmiejski... ale niespodziewanie okazało się że przy peronie stoi poprzedni -mocno opóźniony- pociąg(przepuszczał pośpiecha którym teraz przyjechaliśmy) o_O
To się nazywa fart! Od wyjazdu z Żychlina nie mieliśmy nawet ani minuty przerwy, na każdy(z Łowicza ostatni zresztą) pociąg wyrabialiśmy się na styk. Majstersztyk!
Melduję że plan wykonany w 100%

Skansen wsi dawnego Księstwa Łowickiego w Maurzycach:









Piątek, czyli Geometryczny Środek Polski:


Kolegiata w Tumie © LesnyDziad


Łęczyca, zamek © LesnyDziad



k o m e n t a r z e
mentos | 11:00 piątek, 10 kwietnia 2009 | linkuj hehe... z tymi sparciałymi oponami to faktycznie był hardcore... tylna poszła po kilkunastu km :D rozsadziło ją z boku przy obręczy i musiałem rozpiąć hamulec... na szczęście Sikor_zawsze_przygotowany miał scyzoryk z kluczami więc udało się poluzować trochę V-ki i jako tako tylny hamulec był "sprawny"..
cotar
| 02:05 piątek, 10 kwietnia 2009 | linkuj Szacunek za tą wycieczkę. Wmordewind, Sajkor na kolarce, a Ty na bardzo sparciałych oponach, ja bym się chyba czegoś takiego nie podjął.
memento
| 13:00 czwartek, 9 kwietnia 2009 | linkuj podziękował..
co do zdjęć: jak będę miał więcej czasu to zrobię z nimi porządek: zostawię kilka(w dużym formacie), resztę usunę, może coś jeszcze wkleję ;)
kosma100
| 00:32 czwartek, 9 kwietnia 2009 | linkuj Suuuuuper ;)
Zaj........ fotki!
Zdjęcia u mnie mam duże a nie ładują się długo ;)
Pozdrawiam ;)
ASTON86
| 08:36 środa, 8 kwietnia 2009 | linkuj Świetna wycieczka, ja może też w tym miesiącu zawitam w okolice Łowicza, ale raczej nie dalej niż do Maurzyc :) A jeśli chodzi o nadwiślańskie wąwozy, to naprawdę polecam. Tu jest jakaś wycieczka, ale gdziekolwiek by się nie skręciło, to i tak jest fajnie :) Najbardziej extreme jest ścieżka z Czerwińska do Wyszogrodu, ostro można też pojeździć koło Zakroczymia (jak i w samym Zakroczymiu :)). Z Wychódźca do Czerwińska prowadzi super dróżka, po lewej stronie Wisła a po prawej potężna skarpa. Do tego mnóstwo łódek nad brzegiem, senne wioski, pola, stadniny, więc ogólnie OK,jeśli ktoś lubi takie klimaty :)
mentos | 21:46 wtorek, 7 kwietnia 2009 | linkuj po kliknięciu są całkiem spore... niestety jakbym wrzucił wszystkie w większym formacie to strona ładowałaby się 0,5h... a to dopiero pierwsza wycieczka w tym miesiącu... coś za coś.
jeszcze czekam na fotki od sajkora to może uda się zrobić porządek z tym wpisem
benasek
| 21:16 wtorek, 7 kwietnia 2009 | linkuj Zdjecia faktycznie fajne (az zal, ze nie sa wieksze), no i brakuje tego spawanego mostu!

Pozdrawiam
mentos | 09:38 wtorek, 7 kwietnia 2009 | linkuj cały czas bluzgał że mnie posłuchał.... zwłaszcza ten wietrzyk(czyt. letni zefirek) mu przeszkadzał..
jest jeszcze parę miejsc na "zachodzie" wartych odwiedzenia, ale czuję że następny trip to sobie zaaplikuję w kierunku wschodnim... Liw i okolice
ktone | 09:10 wtorek, 7 kwietnia 2009 | linkuj Domyślam się, że Psiukuś Cię nieźle opierdzielał, jak dzwoniłem do niego, to słyszałem;p fajny trip, ale tego dnia powinniście się kierować raczej w stronę Białegostoku (wiatr) ;p
super zdjęcia!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ienie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]